Jak rozmawiać z partnerem o finansach?

Finanse Czwartek, 7 czerwca 2018
Oceń:
4 / 36 głosów
Szybkie pożyczki i finanse w małżeństwie

Sądzisz, że o pieniądzach się nie rozmawia? Wydaje Ci się, że „jakoś to będzie”, a temat sam się wyklaruje? Jesteś przekonana, że w obliczu wielkiej miłości, która Was połączyła finanse zupełnie nie mają znaczenia? Błąd! Zmień swoje myślenie, a im wcześniej to zrobisz, tym szybciej zapanuje między Wami finansowa zgoda.

Finansowe tabu polskich par

Większość ludzi nie potrafi rozmawiać o pieniądzach, a już zwłaszcza o związanych z nimi problemach, bagatelizując znaczenie finansów w codziennym życiu.

Wychodzimy z błędnego założenia, że nasz partner doskonale wie, czego potrzebujemy, że przecież „jakoś się dogadamy”, bo nie będziemy wyliczać każdej złotówki komuś, komu ślubowaliśmy miłość, wierność i uczciwość małżeńską aż do grobowej deski. I rzeczywiście tego nie robimy aż do…momentu pierwszej kłótni o pieniądze, które stanowią częstą przyczynę nieporozumień pomiędzy większością par. Cóż, kwestie finansowe nie znikną z Waszego życia tylko dlatego, że nie będziecie o nich rozmawiać.

Wiemy, wiemy, konieczność przeprowadzenia takiej rozmowy wydaje Ci się tak samo przyjemna jak depilacja woskiem czy wizyta u dentysty, ale…jeśli wcielisz w życie nasze wskazówki, to naprawdę nie będzie bolało. A przynajmniej nie aż tak bardzo jak Ci się wydaje ;)

Nie zaczynaj takiej rozmowy… za wcześnie

Pierwsza (czy nawet druga) randka, to zdecydowanie kiepski moment na to, by opowiadać przyszłemu wybrankowi o tym, że nasze konto ciągle świeci pustkami, że żyjemy od debetu, że mamy problem ze spłatą kredytu, a płynność finansową udaje nam się zachować dzięki pożyczkom od rodziny i znajomych, którzy już przestali odbierać od nas telefony, bo boją się, że znów dzwonimy z tą samą prośbą.

Rozmowa o pieniądzach nie jest dobrym pomysłem nawet wtedy, gdy zarabiasz dwa razy więcej niż on i gdy brak środków na koncie nie spędza Ci snu z powiek. Pierwsza randka, to nie wizyta w urzędzie skarbowym, na tym etapie znajomości Twoje finanse nie powinny nikogo interesować.

Jednak…gdy pierwsze spotkanie zaowocuje drugim, trzecim i kolejnym, gdy już zaczniecie być razem i dzielić ze sobą łóżko, mieszkanie, a także wydatki, to…o tych ostatnich trzeba będzie porozmawiać. Eksperci radzą, by taką rozmowę zacząć mniej więcej po pół roku spotykania się i wtedy opowiedzieć sobie o swoich oczekiwaniach, problemach finansowych czy nieuregulowanych zobowiązaniach.

Twój biedny książę

Nim to właśnie jemu zdecydujesz się powiedzieć sakramentalne „tak” obserwuj to jak wybranek Twojego serca radzi sobie z codziennymi wydatkami. Czy jest stabilny finansowo? A może wiecznie brakuje mu pieniędzy? Czy za każdym razem, gdy gdzieś wychodzicie on zupełnie przypadkowo zapomina portfela? Czy pożyczył od Ciebie pieniądze i teraz jeży się za każdym razem, gdy przypominasz mu o zwrocie gotówki? Nieustannie na coś wydaje, choć zupełnie go na to nie stać? Jeśli tak – uciekaj, gdzie pieprz rośnie póki jeszcze możesz, a Twój książę nie puścił Cię z torbami. Albo…już dziś zacznij przygotowywać się do świecenia oczami za każdym razem, gdy on „zapomni portfela” i do przepraszania za jego finansową nieodpowiedzialność.

Uświadom sobie, że nie kłócicie się o pieniądze

Tak naprawdę jak wyjaśniają eksperci z Mikrorata.pl kłótnie o pieniądze rzadko dotyczą…właśnie ich. Najczęściej przyczyną sporu nie są pieniądze jako takie, lecz różne potrzeby, oczekiwania i wyobrażenia o tym jak zarządzać domowym budżetem. Może być tak, że jedno z partnerów jest zdecydowanym przeciwnikiem pożyczek internetowych, drugie natomiast nie widzi w nich nic złego, o ile pożyczone środki oddajemy w terminie. Ty jesteś oszczędna, a Twój partner rozrzutny? A może odwrotnie? Ty kochasz zakupy, a on 100 razy ogląda każdą złotówkę nim ją wyda? W takim przypadku prędzej czy później – awantura gotowa.

Osoba z którą decydujemy się dzielić życie powinna mieć do niego podobne podejście, a do tego zalicza się również to jak obchodzimy się z pieniędzmi. Dlatego nim zdecydujecie się ze sobą zamieszkać czy stanąć na ślubnym kobiercu opowiedzcie sobie swoje…finansowe historie. Porozmawiajcie o tym jak wyobrażacie sobie wspólne życie, czy chcecie mieć jedno konto w banku, czy rachunki planujcie płacić po połowie czy też proporcjonalnie do swoich zarobków. Te wszystkie kwestie, które teraz wydają Ci się niepotrzebnym zawracaniem głowy, w przyszłości (i to nie tak dalekiej) mogą okazać się przyczyną sporów i nieporozumień. Omówcie to jak planujecie zarządzać domowym budżetem jeszcze nim zaczniecie wić miłosne gniazdko. Ustalcie też limit wydatków i konsultujcie ze sobą te bardziej znaczące. Oczywiście nie musisz spowiadać się partnerowi z każdej wydanej złotówki i pytać go o to czy możesz kupić sobie gumę do żucia, jeśli jednak chcesz wybrać się do SPA czy zaszaleć na zakupach powinnaś powiedzieć mu o tym nim Twoja karta w wyniku tego (nie)kontrolowanego szaleństwa odmówi współpracy.

Podejdź właściwie do tematu

Jeśli chcesz porozmawiać z partnerem o finansach powinnaś zacząć taką rozmowę wówczas, gdy oboje jesteście wypoczęci i zrelaksowani. Unikaj również uogólnień i wzajemnych oskarżeń. Nie stawiaj partnera pod finansową ścianą, bo jeśli to zrobisz, to on…odwdzięczy Ci się tym samym.

Ustalcie też wspólne cele finansowe – to czy już teraz myślicie o emeryturze, czy oszczędzacie na wspólny wyjazd, albo na nowy samochód. Rozmawiajcie ze sobą o pieniądzach na co dzień, a nie tylko wtedy, gdy pojawiają się problemy czy większe wydatki – podpowiadają eksperci z Mikrorata.pl

Bez planu ani rusz

Rozmowy o finansach z pewnością będą łatwiejsze, gdy zaczniecie sporządzać listę swoich przychodów i wydatków. Być może Twój partner nie ma pojęcia o kosztach życia i utrzymania domu, a Ty nie orientujesz się w tym, ile pieniędzy miesięcznie pochłania tankowanie samochodu czy jego naprawa.

Wspólne zastanówcie się nad tym z czego możecie zrezygnować i na co da się wydawać mniej. Niezależnie od tego, co postanowicie decyzja powinna być obopólna tak, by żadna ze stron nie czuła się pominięta czy pokrzywdzona.

Nie łudź się, że „pieniądze szczęścia nie dają”, bo pustka na koncie może być bardzo bolesna. Nie odkładaj rozmowy o finansach (niczym odchudzania) na bliżej nieokreślone później (które może nigdy nie nadejść). Wciel w życie tych kilka prostych zasad, a unikniesz z partnerem kłótni o pieniądze i nauczysz się sprawie zarządzać domowym budżetem