Dodatkowy zarobek, czyli sposoby na dorabianie do pensji poza pracą

Finanse Piątek, 8 lutego 2019
Oceń:
4 / 13 głosów
Dodatkowy zarobek, czyli sposoby na dorabianie do pensji poza pracą

Dodatkowy zarobek, czyli sposoby na dorabianie do pensji poza pracą

Praca na etacie ma swoje niepodważalne zalety – pensja jest raczej stała i wpływa terminowo, ale również pewne niedogodności – w ramach swoich obowiązków najczęściej trudno o dodatkowy zarobek. Trzeba raczej szukać sposobów na dorabianie po pracy, a to dla wielu osób jest najczęściej uciążliwe - codzienne obowiązki służbowe są wyczerpujące, a po powrocie do domu chce się po prostu odpocząć. Czy jednak są sposoby, które pozwolą dorobić bez dużych nakładów czasu i pracy? Czym jest procent składany i dlaczego Albert Einstein nazwał go ósmym cudem świata? Dowiedz się i daj sobie szansę na dodatkowy zarobek!

Jak dorobić do pensji?

Pomysłów na dorobienie do pensji jest wiele. Można przejrzeć strych bądź piwnicę i próbować sprzedać rzeczy, które przedstawiają jakąś wartość – to jednak zdecydowanie jednorazowe przedsięwzięcie. Osoby, które nie chcą zakładać działalności, mogą zdecydować się na dodatkową pracę w charakterze  kierowcy Ubera. Jednak nie do końca uregulowany status prawny tej usługi może być dla wielu osób zniechęcający. To tylko kilka przykładów, wszystkie wymagają jednak czasu i uwagi. Nie dają również gwarancji zarobku, ale tego nie daje też żadna inwestycja.

Dodatkowy zarobek dzięki funduszom inwestycyjnym

Ciekawym pomysłem na zarobek, który dodatkowo nie wymaga zbyt  wiele czasu, uwagi, jest inwestycja w fundusze inwestycyjne (można to zrobić na przykład za pośrednictwem serwisu: https://www.kupfundusz.pl/). Taki sposób na dodatkowy zarobek ma szereg zalet. Nie potrzeba dużych pieniędzy na start – zacząć można od wkładu rzędu 1000 zł (choć i w niektórych przypadkach wystarczy już 50 zł) i przekazywaniu dodatkowych 100 zł miesięcznie. Przy takich kwotach nie można, rzecz jasna, szybko liczyć na wysoki dodatkowy zarobek, ale jednocześnie dostaje się szanse poznania mechanizmu działania funduszy inwestycyjnych przy niewielkim ryzyku straty. Warto jednak pamiętać, że nawet ten niewielki wkład początkowy, przy systematyczności i cierpliwości może urosnąć do znaczącej sumy. Wracając do przykładu – wkładając na początek 1000 zł i dokładając co miesiąc 100 zł przy rocznej stopie zwrotu 8%, po 5 latach otrzymuje się aż 9000 zł. Ktoś może powiedzieć, że to niemożliwe i wyliczenia są niepoprawne. Kluczem tajemnicy jest jednak tak zwany procent składany. Jak działa i dlaczego pozwala szybciej uzyskać dodatkowe pieniądze?

Procent składany – dodatkowy zarobek bez wysiłku

Procent składany polega na tym, że odsetki nalicza się nie tylko od kwoty początkowej. Po każdym naliczeniu odsetek, kwota, od której liczy się zysk, zwiększa się. W pewnym uproszczeniu, można więc powiedzieć, że w każdym kolejnym okresie rozliczeniowym nalicza się odsetki od pierwotnie wpłaconych pieniędzy i naliczonych już odsetek. Dzięki temu otrzymuje się efekt kuli śniegowej, która z każdym kolejnym naliczeniem odsetek rośnie, a wraz z nią rośnie również zysk. Na dokładne obliczenie procentu składanego został wyprowadzony dość skomplikowany wzór, który dla wielu osób może okazać się niezrozumiały. Jednocześnie sam Albert Einstein nazwał procent składany „ósmym cudem świata” i „największym matematycznym odkryciem w historii”. Zainteresowani zagadnieniami teoretycznymi mogą zapoznać się ze wzorem i słusznością zaprezentowanych obliczeń, natomiast zainteresowani zyskiem mogą zaufać Einsteinowi i dać sobie szansę na dodatkowy zarobek. Zasadę działania procenta składanego można też sprawdzić na różnych portalach finansowych, które opracowały odpowiednie kalkulatory, a także na https://www.kupfundusz.pl/kalkulator.

 

Jak dorobić do pensji? Na pewno nie na lokacie!

Inwestycja w fundusze może być potraktowana zarówno jako sposób na dodatkowy zarobek, jak i na oszczędzanie. W tym drugim przypadku koniecznie trzeba podkreślić, że jest to sposób o wiele bardziej efektywny niż tradycyjne lokaty bankowe – według danych Narodowego Banku Polskiego na koniec 2018 roku Polacy trzymali na lokatach terminowych ponad  300 miliardów złotych! Oferowane na nich oprocentowanie, w kontekście inflacji i wzrostu cen często nie pozwala nawet na utrzymanie wartości zgromadzonych pieniędzy, a tym bardziej na dodatkowe zarabianie.

Grafika: fotolia.com
Artykuł sponsorowany