Jak nie dać się oszukać na wycieczce za granicą

Urlop Piątek, 8 sierpnia 2014
Oceń:
4 / 21 głosów
Jak nie dać się oszukać na wycieczce za granicą

Naiwność i lekkomyślność turystów wykorzystywana jest w każdym miejscu na globie. Nawet w naszych rodzimych miejscowościach wypoczynkowych, turyści – nawet ci Polscy – traktowani są, jak inna kategoria ludzi. Turyści robią za zwierzynę łowną, którą można oskubać do ostatniego grosza, a nie rzadko oszukać i okraść. Warto poznać parę podstawowych technik oszustów i uważać na wybrane sytuacje, mogące zaszkodzić zasobności naszego portfela.

Wybierając ofertę biura podróży

Cena wycieczki po jej wykupieniu, według prawa, nie może ulec zmianie. Może jednak zawierać ukryte opłaty, na przykład dodatkowe opłaty za hotel, które uiszcza się dopiero na miejscu. Należy uważnie przeczytać regulamin każdej wykupywanej wycieczki. Przede wszystkim zwrócić uwagę na rodzaj zakwaterowania, wyżywienie, dojazd – dodatkowe opłaty do paliwa, zakwaterowanie, wyżywienia i tym podobne.

Przed wyborem biura podróży, warto sprawdzić jego kwalifikacje i zezwolenia potrzebne na prowadzenie podobnej działalności.

Standard hoteli

Wybierając zakwaterowanie samemu należy zwrócić uwagę na rodzaj naszego miejsca wypoczynku. Czy przed nazwą znajduje się słowo hotel, motel, czy może schronisko młodzieżowe? Standard hoteli powinien być najwyższy, warto sprawdzić ilość przyznanych hotelowi gwiazdek. Oglądajmy zdjęcia pokojów, nie sugerując się zwykłymi opisami. Sprawdzajmy za co płacimy, porównujmy oferty. Wybierajmy miejsca z dala od głównych tras turystycznych, z dala od centrum miasta – zmniejszy to koszty zakwaterowania.

Wyżywienie w mieście

Wyjeżdżając za granicę, zwłaszcza do krajów bardziej egzotycznych, stołujmy się w miejscach znanych miejscowej ludności. Idąc główną ulicą miasta zwracajmy uwagę, w których lokalach czy punktach przebywa więcej rdzennych mieszkańców, a w których spotykamy samych turystów. Wybierajmy te pierwsze. Jedzenie z pewnością też będzie lepsze, a za o wiele mniejszą cenę. Przypatrujmy się także wybieranym przez mieszkańców potrawom, nie dajmy nabierać się na przygotowywane posiłki specjalnie dla zagranicznych turystów.

Kobieta zaradna – asertywna i pewna siebie…

…umie ochronić się przed natarczywi sprzedawcami „rupieci”. Uliczni sprzedawcy wyłapują w tłumie turystów, namawiając ich do zakupu szmelcu, podróbek, plastikowych świecidełek, które niby mają pochodzić z danego miejsca, być najlepszą pamiątką. Omijajmy takie miejsca łukiem. Zakupy róbmy na miejscowym bazarze, tam gdzie całe miasto i ludność danego miejsca. Nie ulegajmy pierwszej cenie. Przyglądajmy się za ile rzeczywiście „chodzą” towary, spierajmy się o cenę, bądźmy asertywne.