9 pytań najczęściej zadawanych przez kobiety tuż przed porodem

Zdrowie Poniedziałek, 24 listopada 2014
Oceń:
5 / 52 głosów
9 pytań najczęściej zadawanych przez kobiety tuż przed porodem

Zbliżający się poród często paraliżuje kobiety, powoduje narastający stres i pojawiające się wciąż nowe pytania, które wstydzimy się zadać komukolwiek. Szukamy informacji, które nie zawsze są dla nas wyczerpujące i dalej boimy się z dnia na dzień coraz bardziej, gdyż moment gdy nasze maleństwo pojawi się na świecie zbliża się do nas ogromnymi krokami. Przedstawiamy odpowiedzi na kilka pytań, które bardzo często pojawiają się u przyszłych mam bezpośrednio przed porodem.

1. Instynkt macierzyński.

Niektóre mamy zauważają, że nawet w zaawansowanej ciąży, w trzecim trymestrze nie odczuwają instynktu macierzyńskiego, przez co zastanawiają się czy wszystko z nimi w porządku. W takiej sytuacji nie ma absolutnie nic dziwnego, ponieważ wiele pań odczuwa siłę instynktu macierzyńskiego dopiero gdy dziecko pojawi się już na świecie. Z uczuciami związanymi z macierzyństwem w dużej mierze związany jest hormon, który pojawia się w czasie porodu czyli oksytocyna. Nie przejmuj się na zapas, z całą pewnością gdy weźmiesz swojego malca w ramiona poczujesz jak bardzo jest ci bliski oraz ogromną bezinteresowną miłość.

2. W 9 miesiącu boje się wychodzić z domu, ze strachu że poród rozpocznie się gdzieś na ulicy czy w sklepie.

Gdy jesteśmy w zaawansowanej ciąży może dojść do sytuacji, że odejście wód płodowych rozpocznie się poza domem. Nie ma jednak powodu do obaw ani paniki, najczęściej zauważa to jedynie sama zainteresowana, gdyż początkowo u większości pań wody delikatnie się sączą. Odczuwamy coś w rodzaju delikatnego ciepła i lekkiej wilgoci – pomoże zabezpieczanie się wkładkami higienicznymi lub podpaskami. Zdarza się, że z dróg rodnych wodostanie się więcej płynu, jednak nie będzie to widowiskowa powódź rodem z filmów. Jeśli coś takiego będzie miało miejsce w czasie wyjścia do sklepu, spokojnie wróć do domu, umyj się i ruszaj do szpitala. Nie ma potrzeby panikować.

3. Czy gdy zacznę odczuwać skurcze powinnam wykonać sobie lewatywę, aby uniknąć przykrych i krępujących niespodzianek na sali porodowej?

Nie ma do tego przeciwwskazań. Jednak nie ma również takiej konieczności. Po pierwsze gdy organizm przyszłej mamy przygotowuje się do porodu to samoczynnie się oczyszcza- występują biegunki i wymioty. Jeśli tak się niestanie i pojawi się niespodzianka w czasie porodu to nie powinnaś się tym przejmować gdyż cały obecny na sali personel potraktuje to jako coś całkowicie naturalnego. Pamiętaj jednak, że takie rzeczy zdarzają się bardzo rzadko.

4. Jestem przerażona porodem, źle znoszę ból oraz stres i obawiam się, że nie będę miała wystarczająco dużo siły aby wypchnąć maleństwo na świat.

Jeśli boisz się bólu porodowego warto rozważyć znieczulenie zewnątrzoponowe. Radzenia sobie ze stresem możesz również się uczyć najlepiej już w trakcie ciąży ćwiczyć techniki relaksacyjne. Pamiętaj, że przed tobą rodziło mnóstwo kobiet – pomogła im w tym matka natura, która przystosowała nas do wydawania na świat potomstwa oraz doświadczony zespół specjalistów obecnych na sali porodowej. Jeśli przeraża cię sam poród zapisz się do szkoły rodzenia, zajęcia są tam prowadzone przez doświadczone położne, które pomogą ci oswoić się z tym co wkrótce cię czeka.

5. Czy mogę nie wyrazić zgody aby na sali porodowej przebywali studenci?

Owszem, każda mama ma taka możliwość. Jednak gdy zaczynasz rodzić myślisz już tylko o swoim maleństwie i przestajesz się wstydzić, obecność studentów również przestaje ci przeszkadzać. Oni w ten sposób się uczą aby mieć możliwość pomagania kolejnym kobietom. Dodatkowo mogą się bardzo przydać, gdyż najczęściej ich zadaniem jest przyglądanie się przebiegowi porodu, nie są w całość bezpośrednio zaangażowani, więc wspierają rodzące kobiety i podpowiadają co robić aby wszystko przebiegło sprawniej.

6. Próżnociąg i kleszcze czy to naprawdę bardzo niebezpieczne dla dziecka?

Obydwa te przyrządy znajdują się na salach porodowych, gdyż mają pomagać a nie szkodzić. Lekarze wykorzystują je jedynie w bardzo trudnych porodach, gdzie zachodzi konieczność ratowania życia dziecka. Kleszcze przypominają dwie łyżki i służą do objęcia główki malucha i umożliwienia mu wydostania się z łona. Próżnociąg przysysa się do główki i ciągnie ją w dół. Właściwie zastosowanie tych przyrządów nie stanowi zagrożenia dla dziecka a może jedynie pomóc. Jedynym skutkiem ubocznym może być pojawienie się niewielkiego obrzęku główki, który samoistnie ustępuje w przeciągu kilku dni.

7. Czy może się zdarzyć sytuacja, że w szpitalu przypadkowo podmienią dzieci?

Żaden szpital nie ma prawa dopuścić do takiej sytuacji. W każdej placówce opracowane są odpowiednie procedury. Każde maleństwo jeszcze na sali porodowej, zaraz po pojawieniu się na świecie ma zakładaną na rączkę specjalną opaskę, na której najczęściej znajdują się data i godzina narodzin oraz imię i nazwisko mamy, gdyż same mogą nie mieć ich jeszcze nadanych. Dzieci przypisane są do konkretnej kobiety i przebywają z nią niemal przez cały czas pobytu w szpitalu.

8. Jak rozpoznać rozpoczynający się poród i w porę wyruszyć do szpitala?

Porody w drodze do szpitala zdarzają się raczej w filmach. Pierwsze symptomy porodu to nasilające się skurcze – bóle przypominają te w czasie miesiączki, stają się coraz częstsze i bardziej intensywne. Poza tym odejście wód – nie u każdej kobiety odchodzą od razu. Poród będzie się najpewniej rozwijał przez co najmniej kilka godzin więc na pewno się zorientujesz i zdążysz dojechać do szpitala.

9. Obawy przyszłego taty – zdecydowaliśmy się na poród rodzinny. Ojciec obawia się, że nie spodoba mu się nowonarodzone maleństwo, bo jak wiadomo noworodki nie wyglądają w pierwszej chwili zbyt pięknie.

Sytuacja jest nieco inna niż jak obserwujemy przychodzące na świat dzieci w filmach. Tamte nie wzbudzają emocji i nie podobają nam się. Tutaj jednak chodzi o nasze dziecko, dodatkowo wszystkie emocje związane z porodem. Tak więc gdy tatuś po raz pierwszy zobaczy swoje maleństwo z całą pewnością się w nim bez pamięci zakocha.

Marta

Tagi: