Ważna lekcja - samodzielność u dziecka

Dziecko Czwartek, 27 listopada 2014
Oceń:
4 / 15 głosów
Ważna lekcja - samodzielność u dziecka

Problemy z nauką samodzielności spotykane są głównie jeśli dziecko jest jedynakiem lub jeśli jest to pierwsza pociecha danej kobiety. Wówczas trzęsiemy się nad maluchem chcemy we wszystkim go wyręczać i dbać o każdy szczegół. Nie jest to dobra postawa, a wręcz można by nazwać ją toksyczną, ponieważ nasze szkraby wbrew pozorom bardzo szybko dorastają, a życie będzie wymagać od nich umiejętności samodzielnego rozwiązywania problemów. Dziecko nauczone, że potrafi dać sobie radę samo wyróżnia się pewnością siebie i doskonałymi wynikami już na etapie przedszkola. Nie zamykajmy naszych pociech w złotych klatkach. Kiedyś przyjdzie moment, że będą zmuszone wyłamać kratki i walczyć o siebie i swój sukces, co może kosztować je niezwykle wiele wysiłku.

Niektórzy rodzice maja konkretne plany wobec swoich dzieci i od małego starają się ukierunkować je na właściwą drogę. Inni natomiast powtarzają, że jeśli będzie się starać i ciężko pracować może osiągnąć wszystko czego zapragnie i że najważniejsze jest aby było szczęśliwe. Każda postawa może być obarczona zarówno plusami jak i minusami. Pamiętajmy jednak, że sukces bywa trudny do osiągnięcia i wymaga hartu ducha i samodzielności – tego uczmy nasze dzieci.

Mama w czapce niewidce

Obecnie większość placów zabaw jest tak przystosowana, że są ogrodzone a ławki dla rodziców ustawione są w taki sposób, że siedząc na nich obserwujemy cały plac i ani na chwilę nie tracimy z oczu naszej pociechy. I taka kontrola z całą pewnością wystarczy. Pozwólmy dziecku bawić się samodzielnie i eksponować swoje potrzeby. Nie musimy za nim biegać i we wszystkim pomagać (chyba, że faktycznie dopiero zaczyna chodzić i ma to związek z jego bezpieczeństwem).

Dwulatek już spokojnie sam poradzi sobie z wyzwaniami placu zabaw, potrafi również zakomunikować, że chce mu się pić, jeść lub że jest mu zimno. Jeśli upuści zabawkę niech sam jej poszuka, nie biegnijmy od razu żeby mu ją podać. Mamy zapewnić dziecku bezpieczeństwo a nie uniemożliwiać mu rozwój. Podejmując samodzielnie próby korzystania z różnych sprzętów dziecko silnie rozwija swoje ciało i uczy się nowych rzeczy. Ciągłe pomaganie i wyręczanie prowadzi do spadku poziomu pewności siebie – dziecko będzie uważać że bez mamy nie może poradzić sobie samodzielnie.

Mama sama się ubiera – mogę i ja!

Pierwsze próby samodzielnego przywdziania elementów garderoby bywają trudne i bardzo mozolne. Zdecydowanie łatwiej jeśli maluch podejmuje je latem (wówczas wystarczą majteczki, spodenki/spódniczka oraz bluzeczka). Nie zabraniajmy mu próbowania. Jeśli faktycznie z jakąś częścią garderoby sobie nie radzi pokarzmy i wytłumaczmy jak. Warto również na samym początku podawać dziecku kolejno ciuszki „właściwą stroną” tak aby mogło skupić się na włożeniu tego na siebie, a z czasem nauczyło się gdzie jest przód a gdzie tył.

Omijanie przeszkód

Maluchy, które zaczynają samodzielnie chodzić chętnie będą wędrowały po domu. Oczywiście mama najczęściej stara się nieprzerwanie pilnować swojej pociechy, aby przypadkiem nie nabiła sobie guza. Zapomnij na chwile o swoich nerwach. Zabezpiecz kanty i usuń z zasięgu swojego malca wszelkie przedmioty, które mogłyby być niebezpieczne. Pozwól dziecku samodzielnie spacerować, z całą pewnością będzie przeszczęśliwe. A co jeśli nabije sobie guza? Nic się nie stanie – siniak szybko się wchłonie a maluch na pewno zapamięta, że trzeba uważać bo inaczej będzie bolało. Jeśli coś strąci, pokaż i wytłumacz co się stało, niech również pomoże posprzątać aby na przyszłość wiedział, że jak się coś nabroi to trzeba ponieść tego konsekwencję i przerwać nawet najlepszą zabawę.

Kibicujemy

Najlepszym kibicem i budowniczym pewności siebie jest każdy rodzic. Niektóre rzeczy wydają nam się naturalne, w końcu my robimy to odruchowo, czasem nawet się nie zastanawiając. Małe dziecko powoli poznaje świat i zgłębia jego tajemnice i zasady. Uczy się niezwykle prostych rzeczy robiąc niewielkie postępy. Chwalmy nasze pociechy za drobiazgi, za rzeczy, które udało im się wykonać częściowo. Dzięki temu będą wierzyć w siebie i swoje możliwości. Nawet jeśli dziecko założy samodzielnie buty ale pomyli nogi powiedzmy „pięknie, udało ci się samemu, ale mamusia poprawi bo lewa nóżka jest w prawym bucie”. Jeśli dziecku coś nie wychodzi nie biegnijmy od razu pomagać, zachęcajmy do ponownych prób – w końcu się uda a to co zrobi sam będzie lepiej zapamiętane i satysfakcja będzie większa.

Obserwujemy

Jest wiele rzeczy, które twoja pociecha zrobi samodzielnie. Nie wyręczaj jej dopóki sama nie poprosi o pomoc, wówczas również powiedz dlaczego nie wyszło i jak to zrobić. Nawet jeśli dziecko potrafi pewne rzeczy wykonać samodzielnie to bardzo często czeka na twoje polecenie, np. „ubieraj buciki, wychodzimy” czy „zdejmuj ubranka, idziemy się kąpać”. Przed wyjściem możesz ograniczyć się do samego wychodzimy niech dziecko samo wpadnie na to, że trzeba ubrać buty, a przygotowanie do kąpieli – zapewne najczęściej odbywa się rutynowo po zjedzeniu kolacji, przechodzicie do kolejnych etapów, nie wskazuj dziecku co robić tylko pozwól pokazać że samo wie co dalej. Dzięki temu dziecko zrozumie, że wiele może zrobić sam i inni nie będą mu usługiwać i wyręczać we wszystkim.

Fascynujący świat dorosłych

Dziecko z wielką uwagą przygląda się zachowaniom osób dorosłych. Wydaje mu się to niezwykle ciekawe, a w szczególności te niesamowite przedmioty jakich używają. Istnieje grupa zabawek uważanych za warte nabycia – mini teleskop, mikroskop, kasa przypominająca sklepową, kamera czy aparat. Może nasze dziecko w przyszłości zostanie naukowcem lub fotografem i już w dzieciństwie dzięki takiej zabawce odnajdzie wielką pasję.

Wspólne obowiązki

Maluchy bardzo chętnie pomagają w domowych obowiązkach. Jeśli więc będziesz robić coś w kuchni ubierz maluchowi fartuszek i pozwól sobie pomóc, podobnie z odkurzaniem – tata ma swój odkurzacz a maluch swój zabawkowy i naśladuje. Sprzątajcie razem dzielcie się obowiązkami. Takie czynności wykonywane z dzieckiem w domu pozwolą mu nauczyć się specyfiki pracy w grupie, dzielenia się zadaniami czy też radzenia sobie z powierzonymi obowiązkami.

Ja sprzątam!

Jeśli dziecko chce pomagać z ścieraniu kurzy czy zmywaniu naczyń, zgódź się, z czasem tak silny zapał minie i nie będzie łatwo przekonać do pomocy w domu.

Marta