Czy to prawda, że osoby samotne częściej chorują, a ich stan zdrowia jest gorszy?

Samotność może być nowym, ale całkiem przypuszczalnym już dawniej, predykatem choroby, jak również wcześniejszej śmierci. Od zawsze samotność kojarzona była ze złym samopoczuciem, podupadaniem na zdrowiu, zmniejszoną odpornością organizmu oraz depresją. Okazuje się, że wyniszcza nie tylko duszę, ale również ciało. Najnowsze badania naukowe pokazują wprost, że doniesienia, które niegdyś wkładać mogliśmy między bajki, dzisiaj okazują się prawdą.

Najnowsze badania z 2014 roku

W październiku tego roku grupa naukowców (między innymi: Tjalling Jan Holwerda, Dorly J H Deeg i Aartjan T F Beekman) na łamach popularnego i mającego wysoką rangę czasopisma naukowego Journal of Neurology Neurosurgery and Psychiatry, ogłosiła rzecz zdumiewającą: samotność może prowadzić do wielu chorób układu nerwowego. W badaniu udział wzięło 2 000 osób, a więc grupa była całkiem reprezentatywna, aby wyniki te przenieść na całe społeczeństwo. Rezultaty badania jednoznacznie wskazują, że osoby samotne szybciej i częściej cierpią na demencję, w tym na chorobę Alzheimera. Trzeba tutaj jednak zaznaczyć, że nie sama samotność (a więc bycie samemu) wpływała na zdrowie badanych. To odczucie osamotnienia i samotności, wewnętrzne i subiektywne, miało wpływ na zdrowie badanych osób. Oczywiście poczucie osamotnienia wypływało z dobrze zbadanych czynników, takich jak: mieszkanie samemu, brak partnera lub współlokatorów, posiadanie małej liczby bliskich przyjaciół i znajomych oraz słabe lub żadne interakcje społeczne z innymi osobami.

Choroby serca i umysłu

Podczas innych badań prowadzonych wśród singli potwierdziło się również to, że niemal 95% z nich cierpi z powodu braku czułości, uścisków czy objęć. Niespełniona jest u tych osób bodaj jedna z podstawowych potrzeb człowieka: potrzeba interakcji i bezpieczeństwa. Nie od dziś wiadomo również, że czułość, przytulanie i pocałunki odpowiedzialne są za nasze codzienne dobre samopoczucie, dodając nam energii i pewności siebie. Badania wskazują również na to, że osoby samotne częściej chorują na choroby układu krążenia, posiadając fizyczne problemy sercowe. Wykazano również, że ryzyko śmierci wśród osób samotnych z powodu problemów z sercem jest czterokrotnie wyższe niż u osób w związkach. Single uskarżają się również częściej na bóle pleców i głowy.

Genetyka samotności

W 2007 roku opublikowano kolejne badania, które samotność łączą z gorszym samopoczuciem, częstszymi chorobami, a w związku z tym z krótszym życiem. Uczucie "bycia samemu" i brak towarzystwa mogą zmieniać sposób ekspresji i funkcjonowania niektórych genów. Samotni mają przez to słabiej działający układ odpornościowy, a przez to bardziej podatni są na choroby zakaźne. Wyniki badań były zdumiewające, ponieważ wszelkie wcześniejsze doniesienia pokazywały, że single posiadają znacznie wyższy poziom kortyzolu - hormonu stresu, niż osoby w związkach. Kortyzol zaś, choć sam w sobie w dużym stężeniu jest szkodliwy, jest niezwykle potrzebny właśnie podczas choroby, mobilizując organizm do odpowiedniego działania. Tym więc ciekawsze było to, że osoby, które kortyzolu mają "za dużo", chorują częściej i intensywniej. Wątpliwości te zostały rozwiane, gdy pod uwagę wzięto również wykonanie badań genetycznych. Wykazano supresję genów regulujących produkcję przeciwciał i czynników działających przeciw wirusom. Dlatego właśnie osoby samotne częściej chorują przewlekle lub szybko "łapią" infekcje, mimo podwyższonego poziomu kortyzolu.

Psychika gra tu główną rolę

Będąc w związku czujemy bliskość i miłość. Mamy świadomość, że ktoś "tam jest", ktoś na nas czeka i kocha. To daje ogromny bodziec do działania i szczęśliwego życia. Emocjonalnie człowiek potrzebuje zapewnienia, jakie daje mu miłość i bliskość partnera. Single i osoby samotne częściej przez to chorują również na depresje i nerwice. Samotność potrafi być frustrująca. I jak widać - potrafi również zabijać.
Autor:
redaktor zaradnakobieta.pl
Wydawcą zaradnakobieta.pl jest Digital Avenue sp. z o.o.
Obserwuj nas na
Udostępnij artykuł