Czy problem bezpłodności może zniszczyć związek?

Związki Wtorek, 15 lipca 2014
Oceń:
4 / 26 głosów
Czy problem bezpłodności może zniszczyć związek?

Bezpłodność jednego z partnerów może doprowadzić do zakończenia związku, jeśli druga osoba pragnie posiadać potomstwo. Oczywiście tak nie musi się stać, a jest to sprawa bardzo osobista i zależna od preferencji danego człowieka. Niektóre pary tym bardziej stają się sobie bliskie, kiedy wspólnie mocniej walczyć muszą o posiadanie dziecka. Kiedy już stanie się cud i doczekają się rodzicielstwa, ich związek będzie naprawdę silny.

Bezpłodność w związku - co może się stać?

Według Światowej Organizacji Zdrowia w chwili obecnej z bezpłodnością boryka się ponad 10% par. Statystyki te są dość duże. Inne z nich również nie napawają nadzieją, według nich po 2-3 latach bezowocnego leczenia bezpłodności u jednego z partnerów rozwinie się pełnoobjawowa depresja. U mężczyzny i kobiety może ona przebiegać różnie, ale pewne jest to, że związek taki będzie bardziej narażony na zerwanie.

Jak wygląda życie po diagnozie?

Według statystyk po rozpoznaniu bezpłodności większość par zaczyna wspólną walkę o potomstwo. Niektóre z nich jednak rozstają się. To pierwszy kryzys - dowiedzenie się o chorobie. Pierwsze dwa lata po diagnozie są latami dobrymi, pełnymi wspólnej miłości i satysfakcji seksualnej. Dopiero po tym okresie zaczyna się drugi kryzys - relacje partnerskie i małżeńskie stają się niestabilne. W trzecim roku po bezowocnym staraniu się o dziecko ludzie bardziej skłonni są do depresji i opuszczenia partnera, również tego zdrowego. Chore kobiety czują pustkę, rezygnację, przygnębienie i niespełnienie, opuszczają mężczyzn, których kochają z powodu swojej - wmówionej - niedoskonałości.

Jak zachowują się mężczyźni?

W przypadku choroby samego mężczyzny czy ich partnerki, mężczyźni zazwyczaj reagują w ten sam przewidywalny sposób. Nastawiają się na działanie, chcą jak najszybciej rozwiązać problem. Niestety zaprzestają na wizycie u lekarza, często niestosują się później do zaleceń. Palą papierosy, piją alkohol, nawet sporadycznie - kiedy lekarz surowo tego zabrania. Niepłodność u mężczyzny postrzegana jest jako słabość, niemęskość - dlatego też boją się oni takiego traktowania, wolą o całej sprawie sztucznie zapomnieć.

Takie zachowania mogą koniec końców doprowadzić do zakończenia związku. Mężczyznę trzeba wspierać przez cały ten okres.

Jak zachowują się kobiety?

Kobietom łatwiej poprosić o pomoc, porozmawiać we wspólnym gronie, podzielić się problemami. Kobiety również częściej umawiają się na wizyty do psychologów i psychoterapeutów. Są raczej wierne i pozostają z mężczyzną, jeśli to on jest chory. Amerykańska badaczka niepłodności - Alice Domar - doszła do wniosków w jednym ze swych badań, że cierpienie odczuwane przez kobiety niemogące mieć dziecka porównywalne jest z cierpieniem osób nieuleczalnie chorych.

Kobietom przydaje się wsparcie w późniejszych latach starania się o potomstwo. Szczególnie w okresie przejściowych depresji.

Wspólne dbanie o siebie, rozumienie swoich problemów, wspieranie nawzajem - powinno utrzymać związek w nawet najbardziej ekstremalnych sytuacjach.