Materiał partnera

Tych błędów nigdy nie popełni profesjonalny tłumacz angielski

Brak profesjonalizmu, zbyt małe doświadczenie, luki w wiedzy, a nawet niewrażliwość na słowo – to częste przyczyny pojawiania się błędów w tłumaczeniach. Kiedyś bank HSBC wystartował z międzynarodową kampanią pod hasłem „Nic nie rób”, co było przysłowiowym strzałem w stopę. Kilkanaście lat temu Korea Południowa chcąc podpisać umowę o wolnym handlu z UE, przedstawiła propozycję dokumentu, w którym znaleziono ponad 200 błędów!

Zabrakło profesjonalnego tłumaczenia na angielski: Przypadek 18-latka z Florydy

Willy Ramirez jest jednym z najbardziej „znanych” ludzi w branży tłumaczeniowej. Bynajmniej nie za sprawą wprowadzenia nowej techniki przekładu czy działań mających na celu podnoszenie świadomości praw tłumaczy.

W 1980 roku 18-latek trafił na ostry dyżur do szpitala znajdującego się na Florydzie (USA). Mężczyzna był nieprzytomny, więc to rodzice przekazali lekarzom wszystkie informacje o stanie syna.

Komunikacja nie była najlepsza, ponieważ bliscy Ramireza posługiwali się hiszpańskim. Nikt z personelu szpitala nie poprosił o zawodowego tłumacza angielsko-hiszpańskiego, co później okazało się dramatyczne w skutkach.

W rozmowie lekarza z rodzicami 18-latka padło słowo „intoxicado”, które opacznie zrozumiano jako „odurzenie narkotykowe”. Chodziło tu o zatrucie. To właśnie „błędne” przetłumaczenie tego jednego słowa przełożyło się na złą diagnozę i nieprawidłowe leczenie. Konsekwencje były dramatyczne – mężczyzna został sparaliżowany. Szpital pozwano na 71 mln dolarów.

Kiedy chcemy przetłumaczyć na angielski informacje medyczne z hiszpańskiego, polskiego czy włoskiego, to kluczowe jest, aby w procesie komunikacji między dwiema stronami brał udział zawodowy tłumacz angielskiego. Ten fachowiec to pewność, że nie pojawią się błędy. Profesjonalistów wyspecjalizowanych w różnych dziedzinach znajdziesz na przykład w firmie SUPERTŁUMACZ®.

Tych błędów nie popełni profesjonalny tłumacz angielskiego

Do tragedii, jaka rozegrała się w 1980 roku na Florydzie, nie musiało dojść. Wystarczyło, aby lekarz poprosił o tłumacza. Ta historia to jeden z wielu przypadków, które pokazują nam, że wiele sytuacji w ogóle nie miałoby miejsca, gdyby pojawił się tam fachowiec.

A jakich błędów nie popełniają profesjonaliści?

W 2012 roku Sharp wpadł w kłopoty, ponieważ ktoś nieprecyzyjnie przetłumaczył na angielski raport o sytuacji finansowej firmy. W oryginalnych dokumentach jasno przedstawiono sytuację (nie było najlepiej), ale i podkreślano, że nie ma zagrożenia dotyczącego dalszej działalności. Niestety w przekładzie pojawiło się sformułowanie „istotne wątpliwości”, co spowodowało bardzo duży roczny spadek akcji.

Bank HSBC w globalnej kampanii zamienił hasło „Assume Notning” („Wszystko jest możliwe”) na „Do Notning”, które klienci z całego świata zrozumieli jako „Nic nie rób”. Jak nie trudno się domyślić, hasło reklamowe okazało się pomyłką. Rebranding kosztował 10 mln dolarów.

W 2011 roku Korea Południowa przygotowała tłumaczenie umowy o wolnym handlu z UE. W tekście pojawiło się aż 207 błędów. Niestety powtórne „podejście” do pracy nie należało do najbardziej udanych, tym razem popełniono 128 błędów w przekładzie i dopatrzono się 16 literówek.

Aż chce się zapytać: kto wykonywał tłumaczenia angielskiego i gdzie byli zawodowi tłumacze?

Firma Sharp powierzyła poważne zadanie osobie bez odpowiedniego doświadczenia, zabrakło wrażliwości na niuanse językowe. HSBC nie zatrudniło specjalisty, który zna się na treściach dedykowanych dla klientów z międzynarodowego rynku. Rząd Korei Południowej zaangażował do projektu tłumaczeniowego ludzi, którzy nie potrafili realnie oszacować swoich możliwości – w krótkim czasie nie byli w stanie przygotować wysokiej jakości przekładu.

Zawodowcy są dokładni i precyzyjni, biorą pod uwagę odbiorców docelowych i zawsze sprawdzają wykonany przez siebie przekład. Mają doświadczenie i wiedzę, co pomaga im sprawnie poruszać się po dziedzinie, w której się specjalizują.

Artykuł sponsorowany
Autor:
redaktor zaradnakobieta.pl
Wydawcą zaradnakobieta.pl jest Digital Avenue sp. z o.o.
Obserwuj nas na
Udostępnij artykuł