Jak przekonać się do gadżetów erotycznych?
Udostępnij Google News
Związki

Jak przekonać się do gadżetów erotycznych?

Kiedyś popularne było twierdzenie, że przeróżne zabawki dla dorosłych przeznaczone są dla osób samotnych, nie pozostających w związkach, nierzadko wręcz kojarzone były z rozwiązłością. Obecnie na szczęście takie teorie odeszły do lamusa, a specjaliści wręcz polecają parom otwartość na możliwości przeróżnych gadżetów.

Dlaczego?

No właśnie – dlaczego w ogóle warto myśleć o wprowadzeniu takich zabawek do „normalnego” życia erotycznego? Odpowiedź jest prosta – bo urozmaicone pożycie jest ciekawsze i bogatsze w doznania. Eksperymenty z własną – i partnera/partnerki – przyjemnością nie są niczym złym czy godnym potępienia. Rozwijają, zbliżają, dostarczają nowych, często fascynujących, możliwości. Polecane są parom młodym (wiekiem i stażem), które ze swej natury są chętne do wszelkich nowości. Ale przecież również pary będące w długoletnich związkach mogą odkryć swoją seksualność na nowo, właśnie dzięki dobrze dobranemu zestawowi akcesoriów erotycznych.

Dodajmy tu, nie ujmując nikomu zdolności i umiejętności „łóżkowych”, że nowoczesne zabawki potrafią wykonywać swoją pracę w sposób naprawdę trudny, lub wręcz niemożliwy, do doścignięcia. Mogą też zastąpić brak tychże umiejętności, zrównoważyć spadek sprawności wynikający np. z wieku czy kondycji fizycznej. Dostarczyć potężnego ładunku fizycznej przyjemności, która przeżywana będzie w bliskości psychicznej z partnerem/partnerką. Nad tymi gadżetami pracują sztaby fachowców – nie tylko specjalistów od materiałów czy technologii, ale też seksuologów i ginekologów. O ile jednak odpowiedź na pytanie „dlaczego” lub „czy warto” jest błyskawiczna i prosta, to kwestia „jak” jest dużo bardziej złożona.

W jaki sposób?

Poszukiwanie nowych doznań leży w naturze większości ludzi, ale sfera intymna jest dość szczególna. Niespecjalnie dobrze czujemy się rozmawiając o niej nawet z „drugą połówką”. Brak nam otwartości do mówienia o własnych potrzebach i pragnieniach, a właśnie ona jest niezbędna, by myśleć o wprowadzeniu gadżetów do związku. Nie może to - a przynajmniej nie powinno – polegać po prostu na wizycie w sklepie, kupnie wibratora i postawieniu drugiej strony przed faktem dokonanym. Takie działanie może zostać odebrane jako naruszenie granic intymności albo jako deklaracja, że coś jest nie tak i musicie posiłkować się jakimś sprzętem.

Dużo lepszym rozwiązaniem jest spokojne poruszenie tematu, wzbudzenie zainteresowania, zaciekawienia. Może się okazać, że partner/partnerka też ma chęć na takie eksperymenty, ale czuł/a blokadę przed poruszaniem tematu. Wcale niekoniecznie od razu. Część osób potrzebuje czasu, by zaakceptować myśl, że „zabawka” nie jest kimś trzecim w związku, że jej rolą nie jest zastąpienia partnera/partnerki, a wzmocnienie doznań i jednocześnie również poczucia bliskości. I że nie jest czymś nienaturalnym czy wręcz grzesznym, bo przecież i takie podejście nie jest niczym niespotykanym... Czy spokojne przedstawienie tematu, potraktowanie gadżetów jako urozmaicenia, z którego naprawdę każdy może korzystać, zawsze się sprawdzi? Bardzo często, zwłaszcza jeśli pierwsze propozycje będą z gatunku niedużych, ładnych, zgrabnych – no i funkcjonalnych. Chęć do eksperymentów wyrażana przez jedną stronę nie może naruszać granic drugiej, a zgodzenie się na coś dla świętego spokoju, wyłącznie dlatego, że on/ona ma ochotę, nie jest najlepszym rozwiązaniem. Dlatego warto mieć na podorędziu dobre argumenty, przedstawiać je rzeczowo, ale jednocześnie w charakterze wspólnej zabawy. Bo przecież właśnie po to sięga się po te gadżety – by bawić się dobrze i wspólnie.

Artykuł sponsorowany

Udostępnij Google News Komentarze

Podobne tematy

Polecane dla ciebie