Przemoc słowna – jak niszczy związek

Psychologia Niedziela, 21 września 2014
Oceń:
4 / 23 głosów
Przemoc słowna – jak niszczy związek

Złe słowo potrafi zranić bardziej, niż sztylet wbity prosto w serce. Słowa zapamiętujemy na całe życie, karmimy się nimi, wspominamy w przyszłości. Zwłaszcza, jeśli wypowiadane są w chwilach podniosłych lub przez bliską nam osobę. Najgorzej, jeśli dotykają nas, padając z ust osoby, z którą jesteśmy związani – męża lub partnera.

Przemoc psychiczna i słowna

Przemoc słowna najczęściej wykorzystywana jest przez mężczyzn, którzy kierują ją do swoich życiowych partnerek. Znacznie częściej więc dotyczy ona kobiet. Jest to również jedna z najczęstszych przemocy, jaka występuje w rodzinie. Przemoc fizyczna występuje w tej proporcji bardzo rzadko, ale jest oczywiście bardziej dotkliwa w skutkach.

Kobiety również potrafią stosować przemoc słowną. Nie są w tym gorsze od mężczyzn, chociaż Paniom zdarza się to o wiele rzadziej. Z drugiej strony, jeśli stroną „tworzącą” przemoc w domu jest kobieta, to najczęściej stosuje ona szykany, przemoc słowną i psychiczną. Mężczyźni bardzo rzadko bywają ofiarami czystej przemocy fizycznej.

Jedno jest pewne – każdy rodzaj przemocy pozostawia po sobie ślad. Na ciele i na duchu również.

Przemoc w rodzinie niszczy ją od środka

Mianem przemocy psychicznej określa się zarówno przemoc słowną, jak i współwystępujące wraz z nią upokorzenia, przykrości i nagabywanie drugiej osoby. W świetle prawa, takie zachowanie jest przestępstwem, a więc osobie stosującej ten rodzaj przemocy, również przysługuje kara.

Ofiary przemocy zostają często doprowadzone do stanów skrajnych. Zapadają na depresje, lęki i nerwice. Doprowadzone mogą być do stanu ostatecznego – chęci samobójstwa i odejścia z tego świata. Przemoc psychiczna góruje w tym sensie nad przemocą fizyczną, która nie doprowadza do takiej dewastacji psychiki osoby będącej ofiarą.

Toksyczne związki

Charakterystycznym terminem „toksycznych” związków, nazywa się te związki, gdzie przemoc psychiczna i słowna występuje nader często. Związek taki właściwie nie ma prawa przetrwać próby czasu. Rozwiązanie go jest jednak trudne dla obu stron – zarówno osoby będącej ofiarą, jak i dla kata – toksycznej żony czy toksycznego męża.

Osoba toksyczna w związku powoli wyniszcza siebie, swojego partnera, i niszczy przy tym podwaliny łączącego te osoby związku. Prędzej czy później, ofiara wyrwie się z toksycznych kajdan takiej miłości.

Niszczenie związku zaczyna się już od samego początku stosowania przemocy słownej – choćby sporadycznie. Wiadomym jest, że proceder ten będzie się powtarzał, a osoba stosująca taką formę „wyładowania” się doprowadzi w końcu do zakończenia relacji.