Dobrzy rodzice - nie krzycze, nie bije
Udostępnij Google News
Dziecko

Dobrzy rodzice - nie krzycze, nie bije

Każdemu z rodziców może zdarzyć się krzyknąć na swoje dziecko. Fakt, że potem najczęściej pojawiają się wyrzuty sumienia i słowa przeprosin, tłumaczenie swojej złości. Epizody bicia, nie powinny się zdarzać, choć nadal można spotkać się z opinią, że jeśli dziecko bardzo narozrabia to od klapsa nic złego mu się nie stanie. Obecnie jednak dysponujemy w wychowaniu ogromną wiedzą zawartą w rozmaitych publikacjach oraz w Internecie. Psychologia jest nauką bardzo rozwiniętą i wspierając się nią możemy właściwie ukształtować charakter młodego człowieka.

Reakcje dziecka

Gdy my w złości krzyczymy, podnosimy głos czy rękę dziecko zachowuje się dokładnie w ten sam sposób. Jeśli zachowasz się tak wobec swojej pociechy nie zdziw się jak odpowie dokładnie tym samym. Tego zostanie przez ciebie nauczona i uzna to za właściwą reakcję w sytuacjach stresowych. Tak więc jeśli ty bijesz twoje dziecko także, jeśli ty krzyczysz twoje dziecko także. Podobnie agresywnie będzie reagować w dorosłym życiu w nerwowych sytuacjach.

Czym jest twój krzyk dla dziecka

Jeśli krzyczymy na dziecko to podstawowym uczuciem mu towarzyszącym jest strach. Ono się zwyczajnie boi nagłego nagromadzenia złości w jednej z najbliższych osób. Kolejnym elementem jest poniżenie i upokorzenie malucha. Twój krzyk ma również swoje podłoże fizyczne u małego człowieka. Podniesiony ton głosu rodzica wywołuje w nim zwiększenie produkcji hormonu stresu czyli kortyzolu. Stąd bezpośrednio wynika reakcja dziecka na takie zachowanie rodzica – zamyka się w sobie, reaguje histerią, płacze czy także podnosi głos.

Co w takim razie zrobić jeśli się zdenerwuje?

Postaraj się normalnym tonem powiedzieć dziecku, że jesteś na nie zła. Bez podnoszenia głosu, bez krzyku. Niech twoja pociecha ma świadomość faktu, że każde z was ma prawo się złościć. Następnie postaraj się spokojnie wytłumaczyć maluchowi co się stało, co zrobił nie tak i dlaczego się rozzłościłaś.

Niektórzy rodzice proponują metodę „na focha”. Mówimy, że jesteśmy źli, obrażamy się i wychodzimy. Dziecko nie chce, żeby mama czy tata się na nie złościli więc zaraz biegnie z przeprosinami i prowokuje możliwość rozmowy i samo chce zrozumieć co zrobiło nie tak.

Jeśli w sytuacji stresowej masz problem z opanowań nerwów i zapanowaniem nad krzykiem najlepiej jeśli znajdziesz sposób na szybkie opanowanie negatywnych emocji. Może to być drążek zawieszony w futrynie drzwi, na którym szybko kilkakrotnie się podciągniesz, miejsce, w którym przez moment zostaniesz sama i policzysz do dziesięciu aby się uspokoić, zdjęcie, które wywołuje u ciebie pozytywne skojarzenia. Odwróć swoją uwagę od negatywnych uczuć. Jeśli nic nie pomaga zacznij rozmowę szeptem – ty będziesz mogła w ten sposób powoli się wyciszyć a dziecko bardziej skupi się na twoich słowach i więcej zrozumie.

Ja nie krzyczę

Z całą pewnością zauważyłaś, że krzyczenie najczęściej nie gwarantuje osiągnięcia efektu jaki zamierzałaś. Dziecko jest przerażone, a podniesiony głos stanowi jedynie ujście twoich negatywnych emocji, które niepotrzebnie rozładowujesz na dziecku. Staraj się rozmawiać z dzieckiem i unikać sytuacji, w których na nie krzyczysz. Zadbaj o to gdy jeszcze jest czas, gdyż z biegiem lat twój maluch uzna to za całkowicie normalne i właśnie w ten sposób będzie wyrażał swoje negatywne emocje. Wówczas stanie się głuchy i obojętny na wypowiadane prośby i będzie już również zbyt późno na podejmowanie komunikacji.

Marta

Udostępnij Google News Komentarze

Podobne tematy

Polecane dla ciebie